Świadectwa

Od jakiegoś czasu otrzymuję mailem, tak jak część innych wierzących z naszego kościoła Arka, krótkie rozważania od pastora Mariana Rasska oparte na wybranych fragmentach z Biblii.
Dla kogoś, kto tak jak ja, pracuje w domu i komunikuje się ze światem głównie za pośrednictwem internetu, są to bardzo niezwykłe maile – "dziwne" w zalewie korespondencji biznesowej, reklam i wiadomosci od koleżanek. Nie czytam ich tak jak pozostałych maili – zaraz po otrzymaniu, ale wybieram czas kiedy mogę skupić się, przemyśleć, odnieść je do siebie. Daje mi to zawsze chwilę refleksji, oddechu, ale też przywraca często właściwe proporcje w świecie pracy, w którym funkcjonuję przez większość dnia (tak jest gdy pracuje się w domu, bez wyznaczonych godzin). Czasami rozważania pastora odnoszą się do mnie osobiście, do tego co aktualnie przeżywam, lub z czym się zmagam, tak jest np. w tematach dotyczących zdrowia, rodziny, wzrostu duchowego, finansow, zawsze są jednak ciekawe i wzbogacają moje rozumienie Biblii. Wykorzystuję te przemyślenia rozsyłając je dalej, nie wszystkie oczywiście, ale wybieram dla moich znajomych, przyjaciół, męża, te, które wydają się odnosić do ich "świata". Często dostaję informacje, że te rozważania pomogły im w jakiś sposób, rozszerzyły albo całkiem odwróciły perspektywę myślenia. Ja sama nie mam natury myśliciela ani filozofa – kogoś, kto mógłby długo studiowac krótki fragment czegokolwiek, nawet tak cudownego dzieła jakim jest Biblia. W ciagu dnia mam zazwyczaj tysiąc spraw do ogarnięcia. Dlatego jestem naprawde wdzięczna Bogu, że jest ktoś taki jak pastor Marian, który umie rozważać Pismo Święte, umie dostrzec w każdym fragmencie dużo więcej  i głębiej niż widzi niewprawny student słowa Bożego, taki jak np. ja, a przede wszystkim jest też gotów poświecić swój czas na to aby podzielić się z nami tymi przemyśleniami.  Joanna
 


Bracie Marianie jesteśmy bardzo zbudowani i zachęceni tym  co piszesz i nam przesyłasz.To słowo bardzo mnie dotyka w duchu i wzmacnia. Dziękuje Panu, że daje tobie poznanie i ciebie tak  mocno używa, jest to wielki dar od Pana. Pozdrawiam  ciebie i twoją chrześcijańską  rodzinę, Włodek i Mariola.


Drogi Pastorze.Dostałam Twoje rozważania przez pastora Łazarczyka z Nowej Soli. Od 3 tygodni mam laptopa i dopiero sama uczę się go obsługiwać co w moim wieku nie jest takie proste. Mam 74 lata kocham Pana Jezusa od 25 lat.Twoje rozważania podobają mi się,bo potwierdzają moje myśli a to cieszy. Mój dawny Kościół w Augsburgu w którym pastorem był Frank Uphoff (jest teraz pastorem w Monachium) miał podobne nauczanie jak Twoje.Teraz będąc już na emeryturze i mieszkając w Polsce cieszę się z tych rozważań które dzięki Tobie pogłębiają moje poznanie Biblii i jej zrozumienie.Serdecznie pozdrawiam niech Ci Bóg błogosławi w Twojej służbie. Siostra w Panu Teresa

 


 
Niestety, nie czytam „Krótkich rozważań” regularnie, ale lubię do nich zaglądać, gdy mam luźniejszy czas, na spokojnie. Z tej racji, że mieszkam na stancji z 10 koleżankami, zdarza się, że przychodzą goście i mamy „pełną chatę”. Kiedyś, przy takim "zbiegowisku" ludzi, nie wiem czy od hałasu czy od czegoś innego, rozbolała mnie głowa. A że czytałam akurat artykuł z „Krótkich Rozważań” pt. "Zdrowie a uzdrowienie", mówię: „jak to? przecież nie mogę pozwolić sobie na ból głowy!”. Więc zaczęłam ogłaszać, podobnie jak Pastor, i nie zgadzać się na ten ból. Cały dom trzeszczał w szwach, dużo ludzi, dużo dzieci (że aż głowa boliJ), a ból „puścił”, został pokonany. Alleluja!!! Chwała Panu!!!    Basia
 

Drogi bracie pozdrawiam cię serdecznie w imieniu naszego Pana Jezusa Chrystusa

 
Dziękuję bracie pastorze za przysyłane e-mail-e z rozważaniami Słowa Bożego. Pomimo, że jesteśmy w różnych denominacjach chrześcijańskich, to możemy się wzajemnie budować, gdyż „wszystko to sprawia jeden i ten sam Duch…(1 Kor. 11:11(BW). Poprzez usługiwanie w naszym kościele – Kościele Chrześcijan Wiary Ewangeliczne w Kielcach mogliśmy się też poznać osobiście. Niekonwencjonalne prowadzenie nabożeństwa zapadło mi w pamięci.
 
Bóg sprawił, że wszyscy wyznający go w Duchu i Prawdzie są jego Kościołem, a apostoł Paweł daje nam wyjaśnienie czym jest Ciało Chrystusa:
12. Albowiem jak ciało jest jedno, a członków ma wiele, ale wszystkie członki ciała, chociaż ich jest wiele, tworzą jedno ciało, tak i Chrystus;
13. Bo też w jednym Duchu wszyscy zostaliśmy ochrzczeni w jedno ciało – czy to Żydzi, czy Grecy, czy to niewolnicy, czy wolni, i wszyscy zostaliśmy napojeni jednym Duchem.
14. Albowiem i ciało nie jest jednym członkiem, ale wieloma.
26. I jeśli jeden członek cierpi, cierpią z nim wszystkie członki; a jeśli doznaje czci jeden członek, radują się z nim wszystkie członki.
27. Wy zaś jesteście ciałem Chrystusowym, a z osobna członkami. (1 Kor. 12:12-27(BW)
 
Jezus Chrystus dał nam priorytetowe zadanie, aby nieść ludziom w miłości Ewangelię, uwalniać z więzów i zniewoleń. Będąc prawnikiem mam możliwość spotykania się z wieloma osobami w mojej kancelarii. Mam świadomość, że wszystko co mam, otrzymałem od Boga. Dlatego też staram się, aby mój dom, moja kancelaria, moje samochody, moje talenty, itp. służyły w sprawach Bożych. Gdy byłem jeszcze w kościele rzymsko-katolickim, moje pojmowanie spraw relacji z Bogiem było bardziej „rozumowe”, co wynikało też ze studiowania filozofii.   Kiedy zacząłem wgłębiać się w Biblię odkryłem, że Bóg chce ode mnie serca, posłuszeństwa i oddania mu wszystkiego. Chrzest przez zanurzenie w wodzie był przełomowym momentem z moim życiu w wierze. Przypomniałem sobie, że skończyłem szkołę muzyczną w klasie skrzypiec, więc podjąłem się służby w grupie uwielbiającej.
Z upływem czasu otrzymałem propozycję podjęcia się służby w radzie kościoła, a pastor Andrzej Jeziernicki zlecał mi wygłaszanie kazań. W moim lokalu prowadzone są seminaria biblijne i nocne modlitwy. Grupa wstawiennicza walczy o pastora, zbór, miasto i potrzebujących. Gdy zaangażowałem się w służbie, otrzymałem dar mówienia innymi językami. Kiedy usługuję Słowem Bożym czy modlę się o uzdrowienie, przypominam sobie też rozważania brata, chociażby dotyczące błogosławieństwa, zdrowia i uzdrowienia, czerpania siły ze społeczności z Bogiem. Bóg natchnął mnie myślami, aby w moim biurze prowadzić modlitwy o uzdrowienie. Dzięki temu wchodziłem głębiej w Biblię i książki o tej tematyce. Jak trafne są słowa apostoła Pawła o karmieniu „mlekiem” i „stałym pokarmem”. Wykładnia Słowa Bożego przesyłana przez brata jest dla mnie tym „stałym pokarmem”, którym się buduję.
 
Kiedyś przyszedł do mojej kancelarii w sprawach służbowych ksiądz rzymsko-katolicki, którego poznałem ok. 20 lat temu. Gdy spytał, co u mnie słychać, opowiedziałem mu o moim przyjściu do Jezusa, o działaniu Ducha Św., o darach i radości z napełnienia Duchem Św. Ksiądz zadawał pytania: a co z sakramentami, a co rolą Maryi. Kiedy wszystko mu wyjaśniłem zgodnie z Pismem Św. stwierdził, że jest chory na anginę i żebym się o niego pomodlił. Czułem, że wystawia mnie w ten sposób na próbę. Oczywiście przyszła myśl: czy się nie skompromituję i czy nie dam złego świadectwa. Poprosiłem Boga o dar wiary i podszedłem, nałożyłem na niego ręce i zacząłem modlić się w imieniu Jezusa o jego uzdrowienie. Po zakończonej modlitwie ksiądz przez chwilę się nie odzywał, a następnie stwierdził, że odczuł ciepło na całym ciele. Po tym przeszliśmy do spraw zawodowych. Na drugi dzień ksiądz zatelefonował i powiedział: „wie pan, że uzdrowił mnie pan z tej anginy”. Wyjaśniłem mu, że to nie ja uzdrawiam, ale Jezus Chrystus, który wziął na krzyż nasze cierpienia i nasze choroby. Jak to dobrze, że nie zabrakło mi wówczas wiary i odwagi.
 
Inny przypadek dotyczył mojej mamy (lat 80), która przebywała w szpitalu, będąc chora na niewydolność nerek i jelit. Momentalnie zrobiły się odleżyny na pośladkach wielkości pięści, do samych kości, a ciało jej spuchło. Rano lekarze po przeprowadzeniu badań stwierdzili, że to są ostatnie godziny życia mojej mamy. Tego dnia miałem post, a pastor poprosił mnie abym poprowadził o godz. 18 nabożeństwo o uzdrowienie członków kościoła. Nasza zborowniczka, która jest lekarzem przyprowadziła mężczyznę chorego na nowotwór jelita grubego z ogromnymi bólami. Na koniec nabożeństwa spytałem, czy ktoś chce modlitwy z nałożeniem rąk. Kiedy zgłosił się ten mężczyzna, pomodliłem się modlitwą wstawienniczą o jego zdrowie. Po zakończeniu modlitwy mężczyzna ten powiedział, że opuścił go ból i przeniknęło go ciepło. Gdy to usłyszałem, stwierdziłem, że przyszło namaszczenie Ducha Św. i natychmiast pojechałem do mamy do szpitala. Moi rodzeni bracia już pogodzili się z jej śmiercią. Nałożyłem na nią ręce w gorącej modlitwie miłości. Kiedy przyszedłem do szpitala następnego dnia zobaczyłem, że mama żyje, a jej nerki zaczęły pracować. Lekarze ponowili badania i ze zdumieniem stwierdzili, że pobrane próbki mają cechy, jakby pochodziły od młodej osoby. Mama moja żyje i modlę się o jej chrzest przez zanurzenie w wodzie.
 
Z doświadczenia mogę już powiedzieć: wiara, miłość, służba, post i modlitwa sprowadzają Boże namaszczenie.
 
Jezus kładzie mocny nacisk na miłość, wiarę, służbę i wytrwałość (Obj. 2.19), jakby w miejsce nadziei stawia służbę i wytrwałość, gdyż nadzieję, którą jest Jezus Chrystus już mamy.
 
I jeszcze inna sytuacja, kiedy w walce brał udział cały kościół.
Będąca w początkowej ciąży siostra z naszego kościoła zachorowała na najbardziej złośliwy nowotwór piersi i węzłów chłonnych. Lekarze z jednego z najnowocześniejszych szpitali onkologicznych w Kielcach orzekli, że w ciągu dwóch miesięcy chora umrze, a tym samym dziecko, będące w jej łonie. Pastor zarządził 7-dniowy post dla całego zboru, który zakończył się modlitwą o cud. Dostałem wówczas słowo prorocze, m.in. że chora będzie chodziła w światłości Jezusa Chrystusa, a bezprawne więzy z jej ciała zostaną zerwane, a jej dziecko nazwane będzie „Zwycięstwo”. I urodziła się piękna dziewczynka 10/10 punktów, o imieniu Wiktoria, a jej mama trwa w społeczności z Jezusem.
 
Mieliśmy wiele przypadków uzdrowień i cudów. Wiara to nie teoria, to praktyczne zwyciężanie w codziennych problemach, które pojawiają się w rodzinie, w pracy, w kościele. To zwycięstwo przez Jezusa w sferze ducha, duszy i ciała oraz w dziedzinie zaopatrzenia.
 
Jeszcze raz dziękuję bracie pastorze za wspieranie mnie słowem i modlitwą.
Do zobaczenia w Kielcach lub Poznaniu. 
 
Z Bożym Błogosławieństwem
 Janusz
 

Browse

Kalendarz

Luty 2012
P W Ś C P S N
« lut    
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
272829  

Kategorie

Linki