<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Krótkie rozważania</title>
	<atom:link href="http://pastor.arka.org.pl/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://pastor.arka.org.pl</link>
	<description>Słowa zachęty i nauczania</description>
	<lastBuildDate>Fri, 19 Mar 2010 14:15:55 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=abc</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Postawa liderów względem ludu Bożego</title>
		<link>http://pastor.arka.org.pl/2010/02/06/postawa-liderow-wzgledem-ludu-bozego/</link>
		<comments>http://pastor.arka.org.pl/2010/02/06/postawa-liderow-wzgledem-ludu-bozego/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 06 Feb 2010 07:36:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marian Rassek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Postawa liderów względem ludu Bożego]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pastor.arka.org.pl/?p=280</guid>
		<description><![CDATA[
A gdy przyszedł Dawid do Syklag, wysłał część łupu starszym Judy według ich miast z tymi słowy: Oto dar dla was z łupu wrog&#243;w Pana &#8230;i tych w Hebronie oraz tych wszystkich miejscowości, po kt&#243;rych krążył Dawid ze swoimi wojownikami 1Sam.31,26 i 31
Dawid w czasie swej ciągłej ucieczki przed kr&#243;lem Saulem szukał&#160; schronienia w wielu [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div>
<div><font color="red" size="3"><span>A gdy przyszedł Dawid do Syklag, wysłał część łupu starszym Judy według ich miast z tymi słowy: Oto dar dla was z łupu wrog&oacute;w Pana &hellip;i tych w Hebronie oraz tych wszystkich miejscowości, po kt&oacute;rych krążył Dawid ze swoimi wojownikami</span></font> 1Sam.31,26 i 31</div>
<div><font size="3"><span>Dawid w czasie swej ciągłej ucieczki przed kr&oacute;lem Saulem szukał&nbsp; schronienia w wielu miejscach. Potrzebował wsparcia i niejednokrotnie je znajdował (choć nie zawsze). W opisanej historii nasz<span id="more-280"></span> bohater wr&oacute;cił po zwycięskiej walce do Syklag . Odzyskał wszystko, co stracił i zdobył wiele bogactw, nie m&oacute;wiąc o sławie jaka mu towarzyszyła. To co budzi jednak szczeg&oacute;lne zainteresowanie dotyczy rozdawania łup&oacute;w przez Dawida. Dawid wysłał ich część do (jak sądzę) kilkudziesięciu miast Judy oraz tych wszystkich miejscowości, po kt&oacute;rych &bdquo;krążył&rdquo;.</span></font></div>
<div><font size="3"><span>Dawid był niezwykłym przyw&oacute;dcą. Pamiętał o swoim ludzie, a w szczeg&oacute;lności o tych, kt&oacute;rzy mu pomogli w ciężkich chwilach. Taka postawa jest niesamowicie potrzebna w dzisiejszym kościele. Potrzebujemy pastor&oacute;w (lider&oacute;w), kt&oacute;rzy pamiętają o innych.</span></font></div>
<div><font size="3"><span>Kiedy wybierano brakującego, dwunastego apostoła&nbsp; kryterium, jakie postawiono nowemu kandydatowi było szczeg&oacute;lne. Szukano osoby, kt&oacute;ra od początku była z Panem Jezusem. Znaleziono tylko dw&oacute;ch ludzi spełniających wspomniany wym&oacute;g: Macieja i Justa. Apostołowie pamiętali o tych, kt&oacute;rzy od początku do końca byli z Chrystusem i jednemu z nich nadali miano apostolskie. W tamtych czasach doceniano wierność. Wyr&oacute;żniano ją spośr&oacute;d wielu innych cech. Zachęcam pastor&oacute;w i lider&oacute;w, by nie zapomnieli o osobach, kt&oacute;re stanęły za nimi w ciężkich momentach ich służby. Im właśnie należy się pochwała i honor. Jednocześnie przestrzegam, w ślad za Pawłem, by nie dawać odpowiedzialności w służbie jedynie utalentowanym, kt&oacute;rzy nie przeszli pr&oacute;by. Wielu przyw&oacute;dc&oacute;w wciąż popełnia błąd. Zaczarowani osobowościami i potencjałem jednych ludzi nie dostrzegają wartości wierności i oddania innych. Oczywiście siedzenie w ławce co tydzień i przysłuchiwanie się kolejnemu kazaniu niekoniecznie jest dowodem na właściwą postawę względem lider&oacute;w. Sądzę, że każdy pastor i lider wie w swoim sercu tak naprawdę kto mu pomaga, kto jest godzien pochwały i czci.</span></font></div>
<div><font size="3">&nbsp;</font></div>
<div><font size="3"></p>
<p>		</font></div>
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pastor.arka.org.pl/2010/02/06/postawa-liderow-wzgledem-ludu-bozego/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Postawa względem przełożonych w Panu (2)</title>
		<link>http://pastor.arka.org.pl/2010/02/04/postawa-wzgledem-przelozonych-w-panu-2/</link>
		<comments>http://pastor.arka.org.pl/2010/02/04/postawa-wzgledem-przelozonych-w-panu-2/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 04 Feb 2010 07:31:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marian Rassek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Postawa względem przełożonych w Panu]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pastor.arka.org.pl/?p=277</guid>
		<description><![CDATA[




Bądźcie posłuszni przewodnikom waszym i bądźcie im ulegli (słuchajcie i bądźcie im poddani); oni to bowiem czuwają nad duszami waszymi i zdadzą z tego sprawę; niechże to czynią z radością, a nie ze wzdychaniem (narzekaniem), gdyż to wyszłoby wam na szkodę Hebr.13,17
	W tym fragmencie autor listu, w odr&#243;żnieniu od poprzednich rozważań, nie prosi czytelnik&#243;w, aby [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>
<style>
<!--
 /* Font Definitions */
 @font-face
	{font-family:"Cambria Math";
	panose-1:2 4 5 3 5 4 6 3 2 4;}
@font-face
	{font-family:Calibri;
	panose-1:2 15 5 2 2 2 4 3 2 4;}
@font-face
	{font-family:Tahoma;
	panose-1:2 11 6 4 3 5 4 4 2 4;}
 /* Style Definitions */
 p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal
	{margin:0cm;
	margin-bottom:.0001pt;
	font-size:11.0pt;
	font-family:"Calibri","sans-serif";}
a:link, span.MsoHyperlink
	{mso-style-priority:99;
	color:blue;
	text-decoration:underline;}
a:visited, span.MsoHyperlinkFollowed
	{mso-style-priority:99;
	color:purple;
	text-decoration:underline;}
span.Stylwiadomocie-mail17
	{mso-style-type:personal;
	font-family:"Calibri","sans-serif";
	color:windowtext;}
span.Stylwiadomocie-mail18
	{mso-style-type:personal-reply;
	font-family:"Calibri","sans-serif";
	color:#1F497D;}
.MsoChpDefault
	{mso-style-type:export-only;
	font-size:10.0pt;}
@page Section1
	{size:612.0pt 792.0pt;
	margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt;}
div.Section1
	{page:Section1;}
-->
</style>
</p>
<div class="Section1"><span style="color: rgb(255, 0, 0);">Bądźcie posłuszni przewodnikom waszym i bądźcie im ulegli (słuchajcie i bądźcie im poddani); oni to bowiem czuwają nad duszami waszymi i zdadzą z tego sprawę; niechże to czynią z radością, a nie ze wzdychaniem (narzekaniem), gdyż to wyszłoby wam na szkodę Hebr.13,17</span></p>
<p>	W tym fragmencie autor listu, w odr&oacute;żnieniu od poprzednich rozważań, nie prosi czytelnik&oacute;w, aby kochali i szanowali swoich lider&oacute;w. Raczej m&oacute;wi: &bdquo;bądźcie posłuszni i ulegli przewodnikom waszym, tzn. słuchajcie ich i bądźcie im poddani&rdquo;.<span id="more-277"></span> Taki język wydaje się archaiczny i niepasujący do wsp&oacute;łczesnego kościoła, ale jest jak najbardziej na miejscu. Nie musimy bać się takich treści, gdyż sam B&oacute;g stoi za nimi; On wie co m&oacute;wi i robi. Temat posłuszeństwa i uległości nie powinien już od dawna wzbudzać zbyt wielu emocji. Może problem polega na tym, że nie czytamy zbyt wnikliwie Biblii. Autor listu tłumaczy swoje nauczanie, swoje racje bardzo jasno. Pisze bowiem, iż liderzy nie są wcale kimś w rodzaju dyktator&oacute;w, nawet do tego nie pretendują. Mają natomiast bardzo odpowiedzialne zadanie przed samym Bogiem i będą z tego bezwzględnie rozliczeni. Mają czuwać nad Bożymi ludźmi. Ich zadanie przypomina pracę samego Pana Jezusa. On powiedział do swojego Ojca, że zachował wszystkich uczni&oacute;w, kt&oacute;rych powierzył mu B&oacute;g, opr&oacute;cz syna zatracenia. Chrystus strzegł ich w imieniu Ojca (był dla nich jak On), nie zginęli. Jezus został rozliczony ze swojego zadania. Z drugiej strony wiemy, że nasz Zbawiciel nie miał z apostołami łatwej przeprawy, choć byli Jego uczniami i mieli go słuchać. Był wprawdzie ich Panem i Nauczycielem, ale czasami był zniecierpliwiony ich postawą. Zadawał im krytyczne pytania: &bdquo;czy i wy chcecie odejść?&rdquo;. Jego uczniowie nie ułatwiali mu sprawy, będąc cieleśni, zbuntowani, czy aroganccy. Z drugiej jednak strony starali się być posłuszni, słuchali Jego nauki, poleceń, wskaz&oacute;wek. Chwała Bogu, że mieli na tyle oleju w głowie, by uśmiercić dumę, egoizm i własne racje. Przeszli szkolenie pozytywnie. Tego samego dzisiaj B&oacute;g oczekuje od nas. Wyznaczył lider&oacute;w i przyw&oacute;dc&oacute;w, aby nas przygotować. Nie staje się to jednak samo; potrzebne jest posłuszeństwo i uległość. Oczywiście liderzy mają stwarzać w kościele lokalnym przyjazną i dobrą atmosferę, kt&oacute;ra pomoże we wzroście. Oczekujemy tego wszyscy, i słusznie. W rozważanym przez nas fragmencie Słowa Bożego występuje jednak i odwrotna zasada. Autor listu do Hebrajczyk&oacute;w pokazuje, iż nieposłuszeństwo i brak uległości względem pastora czy lidera mogą spowodować katastrofę. Lider r&oacute;wnież potrzebuje właściwego przyjęcia, by pełnić swe zadania z radością, bez narzekania. I pastora można przyprawić o zawr&oacute;t głowy. Powinniśmy to wiedzieć i strzec się niewłaściwych postaw. Jedną z najgorszych rzeczy dla kościoła nadal pozostaje zmęczony, zniechęcony, przygaszony przyw&oacute;dca. Człowiek w takim stanie pełni swoje obowiązki bez radości, co najczęściej wyrządza straszne szkody w Ciele Jezusa Chrystusa. </p>
<p>	Zr&oacute;bmy wszystko, co jest w naszej mocy, by nasz pastor (lider) czynił swą pracę z radością, a nie narzekaniem. On r&oacute;wnież potrzebuje życzliwości, ale nade wszystko posłusznych i uległych ludzi. Tych, co chcą usłyszeć, tych co chcą zastosować nauczanie, tych co chcą korekty. Nie śpieszmy się jednocześnie z osądzaniem tych, kt&oacute;rzy mają zdać ze swej służby sprawę przed Bogiem. Pozostawmy Jemu osąd. Naszym zadaniem jest wziąć wszystko co B&oacute;g ma dla nas przez naszych przyw&oacute;dc&oacute;w.</p>
<p>	&nbsp;</p></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pastor.arka.org.pl/2010/02/04/postawa-wzgledem-przelozonych-w-panu-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Postawa względem przełożonych w Panu (1)</title>
		<link>http://pastor.arka.org.pl/2010/02/03/postawa-wzgledem-przelozonych-w-panu-1/</link>
		<comments>http://pastor.arka.org.pl/2010/02/03/postawa-wzgledem-przelozonych-w-panu-1/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 03 Feb 2010 07:27:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marian Rassek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Postawa względem przełożonych w Panu]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pastor.arka.org.pl/?p=275</guid>
		<description><![CDATA[Prosimy was bracia, abyście uznawali (darzyli uznaniem) tych, kt&#243;rzy wśr&#243;d was pracują, kt&#243;rzy przewodzą wam i w Panu was napominają. Ze względu na ich pracę otaczajcie ich szczeg&#243;lną miłością (szanujcie ich i miłujcie) 1Tes.5,12-13
	
	Apostoł Paweł jasno i zdecydowanie naucza kości&#243;ł postawy szacunku i miłości do przełożonych w lokalnej społeczności. Możemy na r&#243;żne sposoby pr&#243;bować nie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><span style="color: rgb(255, 0, 0);">Prosimy was bracia, abyście uznawali (darzyli uznaniem) tych, kt&oacute;rzy wśr&oacute;d was pracują, kt&oacute;rzy przewodzą wam i w Panu was napominają. Ze względu na ich pracę otaczajcie ich szczeg&oacute;lną miłością (szanujcie ich i miłujcie) 1Tes.5,12-13<br />
	</span><br />
	Apostoł Paweł jasno i zdecydowanie naucza kości&oacute;ł postawy szacunku i miłości do przełożonych w lokalnej społeczności. Możemy na r&oacute;żne sposoby pr&oacute;bować nie zauważać jego sugestii, lecz to nic nie zmieni. Paweł wraz z innymi wsp&oacute;łpracownikami <span id="more-275"></span>zdecydował się, z całą pokorą, prosić braci (i siostry), by darzyli uznaniem pracownik&oacute;w w Panu. Najwyraźniej już za czas&oacute;w apostoła w tej dziedzinie było coś do zrobienia. Może już wtedy wierzący nie dostrzegali i nie doceniali pracy swoich lider&oacute;w. Prawdopodobnie wspomniane powyżej napomnienia mogły być tego powodem. No bo kto chce być korygowany, poprawiany? A jeśli ktoś taki funkcjonuje w ciele zawsze będzie miał problem kiedy zostanie mu zwr&oacute;cona uwaga. </p>
<p>	Paweł dolał jeszcze oliwy do ognia sugerując, by lud Boży otaczał szczeg&oacute;lną miłością (szanował i miłował) swoich pastor&oacute;w, lider&oacute;w. Można rzec, iż Paweł sam sobie robił reklamę, szukał poklasku, czy czegoś w tym rodzaju. Przecież to on właśnie był ich przewodnikiem, to on ich wielokrotnie korygował i poprawiał poprzez Słowo Boże. Paweł pierwszy ciężko pracował wśr&oacute;d Tesaloniczan. Trzeba jednak stanowczo powiedzieć, że Paweł nie miał problem&oacute;w z własną tożsamością, nie szukał pochwał i szacunku. On po prostu dbał o tych, kt&oacute;rzy głosili Słowo i oddali całe życie w służbie przewodzenia innym (a nie jest to łatwe &ndash; wiem coś o tym). Nasz apostoł walczył o normalność w kościele Boga Żywego. Nie uznawał anarchii, pospolitego ruszenia, czy głosowań. Standardy Kr&oacute;lestwa stanowiły dla niego fundament działania i postrzegania rzeczywistości. Paweł był duchowy, co r&oacute;wnież znaczy praktyczny. Był gorliwym orędownikiem dobrego, dobrego na spos&oacute;b Jezusa Chrystusa, na spos&oacute;b Ducha Świętego.</p>
<p>	Moja żona często mi powtarza: &bdquo;Jeśli nie będziesz się szanował inni nie będą cię szanować&rdquo;. Jest w tym wielka mądrość, kt&oacute;rej nie dostrzegałem. Paweł wiele lat wcześniej odkrył właśnie tę prawdę. Powiedział, iż nauczycieli można mieć wielu, lecz ojc&oacute;w niewielu. Zwracał uwagę w tej wypowiedzi na siebie (i jemu podobnych), na sw&oacute;j wkład w zakładanie kościoła. Przestrzegał przed porzuceniem i nie szanowaniem tych, kt&oacute;rzy podjęli się pracy przyw&oacute;dczej. Przestrzegał przed bieganiem za modami i trendami, sławnymi nauczycielami, zapominając o najbliższych. </p>
<p>	Wiem, że w tym zwariowanym świecie nie jest łatwo uznać kogoś jako swojego lidera. System nas otaczający prowokuje do niezależności i egoizmu. Tak wielu ludzi zawiodło, więc najłatwiej w osobie Pana Jezusa schować swoje lęki i strachy przed innymi, przed liderami. Słyszałem nawet, iż dla niekt&oacute;rych odrodzonych Pan Jezus jest Pasterzem i Pastorem w jednej osobie. Brzmi strasznie poważnie i niesamowicie duchowo, lecz nie ma nic wsp&oacute;lnego ze Słowem Bożym. Osoby mające wspomniane poglądy najczęściej nie są częścią kościoł&oacute;w lokalnych, gdzie ich pastor ma imię i nazwisko. Strasznie się męczą w jednym miejscu i wciąż zarzucają liderom skłonność do kontroli i manipulacji. Paradoksalnie właśnie oni mają ten problem, po prostu widzą w innych to z czym sami nie mogą się uporać. Twierdzą też, że są częścią tego prawdziwego kościoła, kt&oacute;ry składa się z wszystkich wierzących na całym świecie. Nierzadko bywają co tydzień w innym miejscu na nabożeństwie i nie rozumieją jak można m&oacute;wić o szacunku względem człowieka, kiedy jedynie Panu Jezusowi on się należy i nikomu innemu. Ja jednak pozwolę sobie, za apostołem, raz jeszcze prosić wszystkich, kt&oacute;rzy czytają moje kr&oacute;tkie rozważania, aby darzyli uznaniem tych, kt&oacute;rzy wśr&oacute;d nich pracują, kt&oacute;rzy im przewodzą i w Panu napominają. Proszę, aby ze względu na pracę przyw&oacute;dc&oacute;w otaczać ich szczeg&oacute;lną miłością, tzn. miłować i szanować. </p>
<p>	&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pastor.arka.org.pl/2010/02/03/postawa-wzgledem-przelozonych-w-panu-1/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>O gorliwości</title>
		<link>http://pastor.arka.org.pl/2010/02/01/o-gorliwosci/</link>
		<comments>http://pastor.arka.org.pl/2010/02/01/o-gorliwosci/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 01 Feb 2010 14:30:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marian Rassek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Krótkie przemyślenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pastor.arka.org.pl/?p=266</guid>
		<description><![CDATA[




W gorliwości nie ustawając, płomienni duchem, Panu służcie Rz.12,11
	
	Ostatnio mieliśmy zajęcia Szkoły Biblijnej (College Bible), na kt&#243;rych poruszyliśmy temat służb pomocy. Właśnie wtedy pojawiło się pojęcie gorliwości w służbie. Podaliśmy definicję gorliwości, kt&#243;ra bardzo mi się podoba, a mianowicie: &#8222;gorliwość to robienie, bez opieszałości rzeczy, kt&#243;re są do zrobienia&#8221;. 
	Często gorliwość w kościołach jest błędnie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>
<style>
<!--{cke_protected}%3C!%2D%2D%7Bcke_protected%7D%253C!%252D%252D%250A%2520%252F*%2520Font%2520Definitions%2520*%252F%250A%2520%2540font-face%250A%2509%257Bfont-family%253A%2522Cambria%2520Math%2522%253B%250A%2509panose-1%253A2%25204%25205%25203%25205%25204%25206%25203%25202%25204%253B%257D%250A%2540font-face%250A%2509%257Bfont-family%253ACalibri%253B%250A%2509panose-1%253A2%252015%25205%25202%25202%25202%25204%25203%25202%25204%253B%257D%250A%2520%252F*%2520Style%2520Definitions%2520*%252F%250A%2520p.MsoNormal%252C%2520li.MsoNormal%252C%2520div.MsoNormal%250A%2509%257Bmargin%253A0cm%253B%250A%2509margin-bottom%253A.0001pt%253B%250A%2509font-size%253A12.0pt%253B%250A%2509font-family%253A%2522Times%2520New%2520Roman%2522%252C%2522serif%2522%253B%257D%250Ap.MsoFootnoteText%252C%2520li.MsoFootnoteText%252C%2520div.MsoFootnoteText%250A%2509%257Bmso-style-priority%253A99%253B%250A%2509mso-style-link%253A%2522Tekst%2520przypisu%2520dolnego%2520Znak%2522%253B%250A%2509margin%253A0cm%253B%250A%2509margin-bottom%253A.0001pt%253B%250A%2509font-size%253A10.0pt%253B%250A%2509font-family%253A%2522Times%2520New%2520Roman%2522%252C%2522serif%2522%253B%257D%250Aspan.MsoFootnoteReference%250A%2509%257Bmso-style-priority%253A99%253B%250A%2509vertical-align%253Asuper%253B%257D%250Aa%253Alink%252C%2520span.MsoHyperlink%250A%2509%257Bmso-style-priority%253A99%253B%250A%2509color%253Ablue%253B%250A%2509text-decoration%253Aunderline%253B%257D%250Aa%253Avisited%252C%2520span.MsoHyperlinkFollowed%250A%2509%257Bmso-style-priority%253A99%253B%250A%2509color%253Apurple%253B%250A%2509text-decoration%253Aunderline%253B%257D%250Aspan.TekstprzypisudolnegoZnak%250A%2509%257Bmso-style-name%253A%2522Tekst%2520przypisu%2520dolnego%2520Znak%2522%253B%250A%2509mso-style-priority%253A99%253B%250A%2509mso-style-link%253A%2522Tekst%2520przypisu%2520dolnego%2522%253B%250A%2509font-family%253A%2522Times%2520New%2520Roman%2522%252C%2522serif%2522%253B%257D%250Aspan.Stylwiadomocie-mail20%250A%2509%257Bmso-style-type%253Apersonal%253B%250A%2509font-family%253A%2522Calibri%2522%252C%2522sans-serif%2522%253B%250A%2509color%253Awindowtext%253B%257D%250Aspan.Stylwiadomocie-mail21%250A%2509%257Bmso-style-type%253Apersonal-reply%253B%250A%2509font-family%253A%2522Calibri%2522%252C%2522sans-serif%2522%253B%250A%2509color%253A%25231F497D%253B%257D%250A.MsoChpDefault%250A%2509%257Bmso-style-type%253Aexport-only%253B%250A%2509font-size%253A10.0pt%253B%257D%250A%2540page%2520Section1%250A%2509%257Bsize%253A612.0pt%2520792.0pt%253B%250A%2509margin%253A70.85pt%252070.85pt%252070.85pt%252070.85pt%253B%257D%250Adiv.Section1%250A%2509%257Bpage%253ASection1%253B%257D%250A%252D%252D%253E%2D%2D%3E-->
</style>
</p>
<div class="Section1"><span style="color: rgb(255, 0, 0);">W gorliwości nie ustawając, płomienni duchem, Panu służcie Rz.12,11<br />
	</span><br />
	Ostatnio mieliśmy zajęcia Szkoły Biblijnej (College Bible), na kt&oacute;rych poruszyliśmy temat służb pomocy. Właśnie wtedy pojawiło się pojęcie gorliwości w służbie. Podaliśmy definicję gorliwości, kt&oacute;ra bardzo mi się podoba, a mianowicie: &bdquo;gorliwość to robienie, bez opieszałości rzeczy, kt&oacute;re są do zrobienia&rdquo;. <span id="more-266"></span><br />
	Często gorliwość w kościołach jest błędnie kojarzona z pewną nieokreśloną, aczkolwiek ważną postawą. M&oacute;wi się: bądź gorliwy, nie rezygnuj itp., itd. Ludzie nawet chcą tacy być, lecz brakuje im jednego elementu, brakuje im celu &ndash; rzeczy kt&oacute;re są do zrobienia. Wielokrotnie nie uczy się wierzących praktycznego patrzenia na służbę. Uczy się ich &quot;nadduchowości&quot;. Mamy potem tych niespełnionych prorok&oacute;w, wielkich m&oacute;wc&oacute;w, kt&oacute;rzy zawsze wiedzą lepiej co zrobić, ale sami nie biorą żadnej odpowiedzialności za określone elementy życia kościoła. Chrześcijanie po prostu nie wiedzą lub nie chcą wiedzieć, co jest do zrobienia w kościele. Szukają wielkich służb, zamiast zacząć od małych rzeczy, zamiast być wiernym w bardzo konkretnych zadaniach.<br />
	Paweł przestrzegał przed biernością w lokalnym kościele, uczył natomiast, abyśmy byli gorliwi w dobrych uczynkach (Tyt.2,14). Tak więc w gorliwości nie ustawając, w praktyce oznacza &ndash; robić bez zwlekania, bez opieszałości rzeczy, kt&oacute;re są do zrobienia w kościele, są do zrobienia w służbie dla Pana. <br />
	Pragnę zachęcić wszystkich, by nie byli opieszali w działaniu. Straciliśmy już chyba zbyt dużo czasu, zwlekając i zastanawiając się, co robić, w czym służyć. Jeśli nie wiemy, co jest do zrobienia zapytajmy swojego pastora (lidera), zapytajmy lidera jakiejkolwiek służby. Nadal jest wiele spraw w twoim kościele, kt&oacute;re czekają na realizację. Nadal jest wiele spraw, kt&oacute;re właśnie Ty możesz rozwiązać. </p>
<p>	&nbsp;</p></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pastor.arka.org.pl/2010/02/01/o-gorliwosci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Chrystusowa beztroska (2)</title>
		<link>http://pastor.arka.org.pl/2010/01/20/chrystusowa-beztroska-2/</link>
		<comments>http://pastor.arka.org.pl/2010/01/20/chrystusowa-beztroska-2/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 20 Jan 2010 14:27:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marian Rassek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Chrystusowa beztroska]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pastor.arka.org.pl/?p=264</guid>
		<description><![CDATA[
Zapewniam was, że jeśli się nie nawr&#243;cicie i nie staniecie jak dzieci, na pewno nie wejdziecie do Kr&#243;lestwa Niebios Mt.18,3
Wielu z nas zbyt wcześnie wydoroślało. W pędzie do samodzielności zapomnieliśmy, że mamy (choć nie we wszystkim) być jak dzieci. Nawr&#243;ciliśmy się i ktoś nam powiedział, że musimy wzrastać, biorąc coraz więcej odpowiedzialności na siebie w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div>
<div><font color="red" size="3">Zapewniam was, że jeśli się nie nawr&oacute;cicie i nie staniecie jak dzieci, na pewno nie wejdziecie do Kr&oacute;lestwa Niebios </font><font size="3">Mt.18,3</font></div>
<div><font size="3">Wielu z nas zbyt wcześnie wydoroślało. W pędzie do samodzielności zapomnieliśmy, że mamy (choć nie we wszystkim) być jak dzieci. Nawr&oacute;ciliśmy się i ktoś nam powiedział, że musimy wzrastać, biorąc coraz więcej odpowiedzialności na siebie w kościele, domu, pracy, itp. Idąc w tym kierunku <span id="more-264"></span>możemy zagubić, to co Jezus zrobił dla nas. Możemy zgubić Chrystusowe odpoczniecie, Chrystusową beztroskę. Nie wystarczy nawr&oacute;cić się, by wejść do Kr&oacute;lestwa Niebios, musimy stać się jak dzieci. Kontekst wersetu wyjściowego podkreśla fakt uniżania się dziecka. Pan Jezus m&oacute;wił, że było wielu ludzi kt&oacute;rzy pr&oacute;bowali iść za nim, myśląc o swojej wielkości, pragnąc osiągnąć sukces w Kr&oacute;lestwie Bożym na swoich cielesnych zasadach. Chcieli być wielcy i ważni jako wierzący. Chrystus tłumaczył im, że ten co się uniży jak dziecko, będzie wielki w Kr&oacute;lestwie Niebios. W innym fragmencie nasz Pan wyjaśniał te kwestie jeszcze innymi słowami. M&oacute;wił mianowicie, że kto chce być pierwszy ma stać się sługą wszystkich. </font></div>
<div><font size="3">B&oacute;g wciąż jest bardziej zainteresowany, abyśmy przyjęli wszystko to, co zrobił dla nas w Chrystusie, niż robili coś dla Niego. Kiedy więc ufam w Bożą przychylność dla mnie i służę innym &#8211; wygrywam. Dlatego tym bardziej staram się pamiętać, by być jak dziecko, by uniżać się przed Jezusem jak Maria i wybierać lepszą cząstkę, kt&oacute;ra nigdy nie będzie mi odjęta. W końcu jestem przecież przybyszem nie z tej planety i mam wszystko dawno w Nim. Pan jest Pasterzem moi i niczego mi nie braknie. Mam ekscytujące życie, a każdy dzień jest pełen Jego błogosławieństw.</font></div>
<div><font size="3">Jeśli nie jesteś radosny i szczęśliwy, będąc chrześcijaninem, możesz to zmienić. Nie musisz się nigdzie śpieszyć &ndash; Tw&oacute;j B&oacute;g nigdy się nie sp&oacute;źnia. Nie musisz panikować &ndash; Tw&oacute;j B&oacute;g jest Twoim pokojem. Nie musisz się bać przyszłości &ndash; Tw&oacute;j B&oacute;g już dawno o niej pomyślał.&nbsp; </font></div>
<div><font size="3">Dzieci są beztroskie, nie funkcjonują jak dorośli. &bdquo;Nie biorą sobie do głowy&rdquo; wielu rzeczy, kt&oacute;re kochają ich rodzice. Czyż B&oacute;g nie uczy nas nie martwić się, a raczej polegać na Nim; nie martwić się o cokolwiek? </font></div>
<div><font size="3">&nbsp;</font></div>
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pastor.arka.org.pl/2010/01/20/chrystusowa-beztroska-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Chrystusowa beztroska (1)</title>
		<link>http://pastor.arka.org.pl/2010/01/14/chrystusowa-beztroska-1/</link>
		<comments>http://pastor.arka.org.pl/2010/01/14/chrystusowa-beztroska-1/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 14 Jan 2010 14:25:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marian Rassek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Chrystusowa beztroska]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pastor.arka.org.pl/?p=262</guid>
		<description><![CDATA[Gdy idą przez wyschłą dolinę, wydaje im się obfitująca w źr&#243;dła (zmieniają ją w obfitujące źr&#243;dła), jakby przez deszcz błogosławieństwami okrytą Ps.84,7 
Wielu wierzących ludzi chciałoby być już w niebie. Miejsce to, zresztą słusznie, kojarzą z wytchnieniem, odpoczynkiem, &#8222;otartą łzą&#8221; oraz beztroską. Nikt generalnie nie postrzega nieba jako miejsca ciężkiej pracy i cierpień. Niestety takie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div><font color="red" size="3">Gdy idą przez wyschłą dolinę, wydaje im się obfitująca w źr&oacute;dła (zmieniają ją w obfitujące źr&oacute;dła), jakby przez deszcz błogosławieństwami okrytą</font><font size="3"> Ps.84,7 </font></div>
<div><font size="3">Wielu wierzących ludzi chciałoby być już w niebie. Miejsce to, zresztą słusznie, kojarzą z wytchnieniem, odpoczynkiem, &bdquo;otartą łzą&rdquo; oraz beztroską. Nikt generalnie nie postrzega nieba jako miejsca ciężkiej pracy i cierpień. Niestety takie pragnienia rodzą się zbyt często u chrześcijan, kt&oacute;rzy nie radzą sobie z ziemską codziennością. Wiele rzeczy ich przytłacza. Wołają Maranatha &ndash; &bdquo;Panie Jezu przyjdź&rdquo;, nie dlatego, że po prostu chcą się spotkać z<span id="more-262"></span> Panem twarzą w twarz, lecz ponieważ nie jest im łatwo żyć.</font></div>
<div><font size="3">B&oacute;g nie zaplanował dla nas wegetacji na tej ziemi. Raczej powołał, by panować i kr&oacute;lować w życiu przez jednego Pana Jezusa (Rz.5,17). Bożym pragnieniem jest pokazać światu radosny, spełniony i silny Kości&oacute;ł. Całe stworzenie oczekuje zresztą objawienia Syn&oacute;w Bożych, a nie skapciałych wierzących. My, nawr&oacute;ceni stanowimy odpowiedź dla ginącego świata. Co jednak jeśli będąc na &bdquo;tym ziemskim padole&rdquo; sami nie radzimy sobie z codziennością? Co jeśli jako wierzący m&oacute;wimy, że jest ciężko w naszym mieście, kraju? Powie ktoś: &bdquo;pastorze, ale tak niewiele ludzi w ostatnich latach nawraca się do Chrystusa&rdquo;. Inni powiedzą: &rdquo;Z czego tu się cieszyć? nasze kościoły są wciąż małe, a wiele społeczności nawet nie ma swojego budynku&rdquo;. Zawsze odpowiadam &ndash; no i co z tego! Może wszystko wygląda jak sucha pustynia (dolina płaczu &#8211; Baka), lecz zmienimy ją w obfitujące źr&oacute;dła. Pismo Święte uczy nas chodzenia nie w oglądaniu, lecz w wierze. Nasi bohaterowie z Psalmu 84 podążali przez suchą dolinę, ale ta wydawała im się obfitująca. Właśnie od tego musimy zacząć, by zmienić oblicze naszej ziemi. Izraelici ze wspomnianej historii nie patrzyli na okoliczności w spos&oacute;b ludzki. Nie widzieli jedynie piasku i skwaru piekącego słońca. Oni spoglądali na wszystko w oparciu o Boże obietnice; patrzyli na rzeczy, na fakty duchowo.</font></div>
<div><font size="3">Pamiętam kiedy byłem w Izraelu mogłem przejeżdżać przez pustynie Negew, kt&oacute;ra stanowi 40% części terytorium Izraela. Ku mojemu zdziwieniu mogłem tam dostrzec (w wielu miejscach) nie piasek, ale piękne gaje. Żydzi od wielu lat nawadniają coraz większe obszary wspomnianej pustyni i ją uprawiają. Jak jednak to wszystko się zaczęło? Po prostu, ktoś wcześniej zobaczył oczami wiary pustynię, kt&oacute;ra rodzi wspaniałe owoce. Nadmienić należy, że w tym samym czasie zupełnie inaczej wygląda sytuacja w wielu krajach arabskich. Jadąc, na przykład, przez Jordanię nie zobaczyłem nic więcej na jordańskiej pustyni jak tylko piasek.</font></div>
<div><font size="3">Zachęcam każdego, by nie wołał zmęczonym głosem Maranatha, lecz wierzył w Boże obietnice dla polskiej ziemi. Kiedy podr&oacute;żuję po kraju i głoszę w r&oacute;żnych Kościołach, cały czas wydają mi się potężne i wielkie. Moi bracia obfitują we wszystko, co jest potrzebne do życia i pobożności. Mam wrażenie, że Duch Boży porusza się wszędzie bez ograniczeń. W oparciu o taką wizję pracuję, by urzeczywistnić Boże marzenie. B&oacute;g chce bowiem, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy.</font></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pastor.arka.org.pl/2010/01/14/chrystusowa-beztroska-1/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ewangelia wg św. Mariana (13)</title>
		<link>http://pastor.arka.org.pl/2010/01/07/ewangelia-wg-sw-mariana-13/</link>
		<comments>http://pastor.arka.org.pl/2010/01/07/ewangelia-wg-sw-mariana-13/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 07 Jan 2010 14:24:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marian Rassek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ewangelia wg św Mariana]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pastor.arka.org.pl/?p=259</guid>
		<description><![CDATA[Przekleństwo nas nie dotyczy&#8221;
Jeśli ktoś jest w Chrystusie nowym jest stworzeniem stare przeminęło, oto wszystko stało się nowe 2Kor.5,17
Chrystus nas wykupił od przekleństwa Prawa przez to, że zamiast nas stał się przekleństwem Gal.3,13
Słowo Boże uczy nas, iż wraz z nowym narodzeniem zostaliśmy uwolnieni od wszelkiego ciążącego na nas przekleństwa. Pan Jezus stał się przekleństwem za [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div><font size="3">Przekleństwo nas nie dotyczy&rdquo;</font></div>
<div><font color="red" size="3">Jeśli ktoś jest w Chrystusie nowym jest stworzeniem stare przeminęło, oto wszystko stało się nowe</font> 2Kor.5,17</div>
<div><font color="red" size="3">Chrystus nas wykupił od przekleństwa Prawa przez to, że zamiast nas stał się przekleństwem</font> Gal.3,13</div>
<div><font size="3">Słowo Boże uczy nas, iż wraz z nowym narodzeniem zostaliśmy uwolnieni od wszelkiego ciążącego na nas przekleństwa. Pan Jezus stał się przekleństwem za nas. Niesamowite jak daleko sięga ofiara Syna Bożego. Chrystus wziął na siebie przekleństwo choroby, odrzucenia, ub&oacute;stwa, potępienia, <span id="more-259"></span>śmierci wiecznej. On na to się objawił, aby zniweczyć dzieła diabelskie (1J.3,8). Wszelkie przekleństwo pokoleniowe zostało złamane. Jeśli twoi przodkowie chorowali na szczeg&oacute;lną genetyczną chorobę ciebie już to nie dotyczy. Pan Jezus wziął wszystko na krzyż. Jego ranami i sińcami jesteśmy (czas dokonany) uzdrowieni (Iz.53,4-5; Mt.8,17; 1Pt.2,24). Nie musimy bać się czegokolwiek, co choćby w najmniejszym stopniu kojarzyło się z przekleństwem. Wraz z nawr&oacute;ceniem automatycznie wybraliśmy błogosławieństwo. Nad ludem Bożym jest błogosławieństwo, a nie przekleństwo (Ps.3,9). Tak naprawdę nie musisz już modlić się o błogosławieństwo, gdyż jest ci dane. Tak jak Abraham stałeś się błogosławiony, by być błogosławieństwem; tak i my jesteśmy błogosławieni, by być błogosławieństwem. Pierwszym czego doświadczyli Adam i Ewa w ogrodzie nie były zadania i polecenia od Boga, lecz błogosławieństwo. &bdquo;I błogosławił im B&oacute;g i rzekł do nich B&oacute;g: Rozradzajcie się i rozmnażajcie się, i napełniajcie ziemię, i czyńcie ją sobie poddaną; panujcie &hellip;&rdquo;. Lepiej nie rozpoczynaj żadnej pracy jeśli nie wierzysz, że jesteś błogosławiony i nie ciąży na Tobie przekleństwo. Nie spos&oacute;b działać na rzecz kr&oacute;lestwa, mając świadomość brak&oacute;w i ograniczeń. Błogosławieństwo Pana wzbogaca, a własny wysiłek nic do niego nie dodaje. Jako chrześcijanie należymy do Boga i mamy przychylność Nieba. Reprezentujemy Ojca &ndash; jesteśmy Jego heroldami &ndash; jesteśmy błogosławieni!</font></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pastor.arka.org.pl/2010/01/07/ewangelia-wg-sw-mariana-13/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>O dzielnej kobiecie</title>
		<link>http://pastor.arka.org.pl/2010/01/06/o-dzieciach/</link>
		<comments>http://pastor.arka.org.pl/2010/01/06/o-dzieciach/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 06 Jan 2010 14:13:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marian Rassek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ola Rassek]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pastor.arka.org.pl/?p=255</guid>
		<description><![CDATA[Dzielna kobieta &#8211; trudno o taką &#8211; jej wartość przewyższa perły, serce małżonka ufa jej, nie brak mu niczego, gdyż wyświadcza mu dobro, a nie zło, po wszystkie dni jego życia P.Sal.31,10-13
Każdy mężczyzna pragnie żony, kt&#243;ra w większym lub mniejszym stopniu przypomina obraz kobiety opisanej w ostatnim rozdziale Przypowieści.
Z kolei każda z nas, na jakimś [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div><font color="red" size="3">Dzielna kobieta &#8211; trudno o taką &ndash; jej wartość przewyższa perły, serce małżonka ufa jej, nie brak mu niczego, gdyż wyświadcza mu dobro, a nie zło, po wszystkie dni jego życia</font> P.Sal.31,10-13</div>
<div><font size="3">Każdy mężczyzna pragnie żony, kt&oacute;ra w większym lub mniejszym stopniu przypomina obraz kobiety opisanej w ostatnim rozdziale Przypowieści.</font></div>
<div><font size="3">Z kolei każda z nas, na jakimś etapie swojego małżeństwa, por&oacute;wnuje się z nią i chce być nazywana &bdquo;dzielną&rdquo;. Niestety, często nie jest jeszcze tak jakbyśmy <span id="more-255"></span>chciały, choćby dlatego, że nie mamy jeszcze służących, własnej roli, czy też nie zajmujemy się handlem.</font></div>
<div><font size="3">Kiedy mieliśmy małe dzieci zdarzały nam się nieprzespane nocki. Rano więc nie byłam zbyt rześka. Parę razy Marian zacytował w tych okolicznościach werset o dzielnej kobiecie, kt&oacute;ra wstaje wcześnie rano, prawie jeszcze nocą. To było ponad moje siły, nie lubiłam tej części Biblii. Nie podobała mi się &bdquo;wersetologia stosowana&rdquo;, czyli wyciąganie werset&oacute;w z kontekstu. W ten spos&oacute;b, jak myślę, można raczej zabić niż zachęcić. Broniłam się wtedy obiecując ranne wstawanie, kiedy będę już miała służące. Jeśli jesteś droga czytelniczko młodą mamą to wiedz, że opisana kobieta ma już dorosłych syn&oacute;w (w.28), kt&oacute;rzy nazywają ją szczęśliwą. Bądź dobrą żoną i matką i nie stawiaj sobie poprzeczki zbyt wysoko.</font></div>
<div><font size="3">Od czego więc zacząć, by stać się wzorową kobietą w przyszłości? Odpowiedź jest, wbrew pozorom, bardzo prosta i zapisana w wersecie 11 <strong><b>&bdquo; serce małżonka ufa jej, nie brak mu niczego, gdyż wyświadcza mu dobro&hellip;..&rdquo;</b></strong> Tak&nbsp; bardzo się skupiamy na licznych zajęciach naszej bohaterki, że nie widzimy skąd się bierze jej energia. Okazuje się, że jej całe postępowanie było przez lata nacechowane wyświadczaniem dobra swemu mężowi we wszystkich aspektach ich wsp&oacute;lnego życia. Tw&oacute;j mąż musi wiedzieć, że kochasz go, cenisz, szanujesz, nie krytykujesz za plecami, gdy przyjeżdża mamusia, nie obwiniasz za wszystko, co nie jest jeszcze tak, jak być powinno. W małżeństwie cały czas jesteś w procesie wzrostu, choć możesz go zahamować narzekaniem, marudzeniem, krytykowaniem, niezadowoleniem, podkreślaniem brak&oacute;w i niedoskonałości swojego mężczyzny. M&oacute;j mąż na przykład lubi zostawiać papcie domowe byle gdzie, a potem ciągle ich szuka. Mogę się z tym zżymać i denerwować, ale prościej jest je schować i pośmiać się z tego zwyczaju. Życie jest zbyt kr&oacute;tkie, by ciągle szukać &bdquo;dziury w całym&rdquo;. Nigdy nie zaszkodzi konstruktywna&nbsp; rozmowa, gdy jest taka potrzeba. Mąż musi wiedzieć, że popierasz go, a nie &bdquo;wbijasz mu n&oacute;ż w plecy&rdquo;. A więc zaufanie, na kt&oacute;re sobie zapracujesz czyniąc dobro, a nie zło, zaprocentuje. Będziesz rozwijać się, wyczuwając pożytek ze swojej pracy, a on (tw&oacute;j mężczyzna) będzie szanowany wszędzie, gdzie się znajdzie. Myślę, że wyzwanie jest godne podjęcia. Chodzi przecież o to, by być szczęśliwą i uszczęśliwiać innych.</font></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pastor.arka.org.pl/2010/01/06/o-dzieciach/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ewangelia wg św. Mariana (12)</title>
		<link>http://pastor.arka.org.pl/2010/01/05/ewangelia-wg-sw-mariana-12/</link>
		<comments>http://pastor.arka.org.pl/2010/01/05/ewangelia-wg-sw-mariana-12/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 05 Jan 2010 14:04:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marian Rassek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ewangelia wg św Mariana]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pastor.arka.org.pl/?p=252</guid>
		<description><![CDATA[&#8222;Za silną kobietą stoi silny (nie siny) mężczyzna&#8221;
	Mąż jej jest w bramach szanowany P.Sal.31,23 
	Jej mąż sławi ją P.Sal.31,28
	Kiedykolwiek weźmiemy do ręki literaturę dot. tematyki małżeństwa przeczytamy słynne zdanie: &#8222;za silnym mężczyzną stoi silna kobieta&#8221;. Maksyma ta, ni mniej ni więcej, oznacza: jeśli mężczyzna odnosi sukces, na pewno miała w nim udział jego żona. Brzmi [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div><strong>&bdquo;Za silną kobietą stoi silny (nie siny) mężczyzna&rdquo;</strong></p>
<p>	<span style="color: rgb(255, 0, 0);">Mąż jej jest w bramach szanowany P.Sal.31,23 <br />
	Jej mąż sławi ją P.Sal.31,28</span><br />
	Kiedykolwiek weźmiemy do ręki literaturę dot. tematyki małżeństwa przeczytamy słynne zdanie: &bdquo;za silnym mężczyzną stoi silna kobieta&rdquo;. Maksyma ta, ni mniej ni więcej, oznacza: jeśli mężczyzna odnosi sukces, na pewno miała w nim udział jego żona. Brzmi poprawnie i ciekawie, ale chciałbym zaproponować całkiem odwrotną sugestię, a mianowicie, że &bdquo;za silną kobietą stoi silny mężczyzna&rdquo;. Już widzę reakcję wielu środowisk, kt&oacute;re nie zgodzą się z takim rozumowaniem (tych męskich szowinist&oacute;w). Kiedy jednak przyjrzymy się uważniej Słowu Bożemu okaże się, iż takie podejście jest biblijne.</p>
<p>	Według mnie: jak papier lakmusowy zaświadcza o rodzaju roztworu chemicznego, tak stan (duchowy, psychiczny i fizyczny) żony odzwierciedla stan (duchowy, psychiczny i fizyczny) męża. W Przypowieściach Salomona czytamy, że szanowani, sławni i wpływowi mężczyźni mają bogobojne, dzielne i &bdquo;dziarskie&rdquo; żony. Ich kobiety potrafią radzić sobie w życiu, prowadzą biznesy, zarządzają perfekcyjnie domem. Synowie i mężowie chwalą je, bynajmniej nie dlatego, że muszą, ale ponieważ mają bardzo wiele powod&oacute;w. Niestety, fakty codziennego życia raczej przeczą temu, co m&oacute;wi Biblia. Nawr&oacute;cone niewiasty, nazbyt często, są nieszczęśliwe w małżeństwach; nie realizują swoich marzeń i powołań. Kluczem dającym odpowiedź na taki stan rzeczy są &bdquo;kochający mężowie&rdquo;. Nie mam zamiaru nikogo potępiać. Uważam jednak, że wierzącym facetom przyda się odrobina prawdy. Odkryłem mianowicie, iż naszym kobietom brakuje warunk&oacute;w do wzrostu. Mężczyźni raczej oczekują pomocy ze strony żon, niż myślą jak im pom&oacute;c być szczęśliwymi &#8211; spełnionymi. Większość facet&oacute;w nawet nie wpadnie na to, by spytać czego ich kochane dziewczyny pragną, a co dopiero pom&oacute;c im w ich własnym wzroście. Sądzę, że żony są naprawdę dobrą inwestycją w drodze do sukcesu męż&oacute;w. Kochać żony miłością bezwarunkową jak Chrystus umiłował kości&oacute;ł &#8211; to jest nasze zadanie, Panowie. Im szybciej wzrasta twoja ukochana, tym lepiej o nią zadbałeś. Jezus zrobił tak wiele, by nam się powiodło. Zrezygnował ze swojej boskości, pozycji, czy przywilej&oacute;w dla naszego ratunku, dla naszego zbawienia, dla naszego szczęścia. Czy nie w podobny spos&oacute;b mężowie winni pokochać swe żony. Panowie weźmy pełną odpowiedzialność za szczęście naszych Pań. Chwalmy je, czcijmy, oddajmy swoje życie dla nich, a na pewno udowodnimy, że jesteśmy prawdziwymi mężczyznami. Tylko szczęśliwa żona pokazuje wielkość jej męża. Kiedy masz spełnioną i rozpromienioną żonę będziesz sławiony w bramach. Taki widok niestety nadal jest rzadki, więc kiedy zaistnieje, tym bardziej budzi pochwałę dla męża. </p>
<p>	Ruchy feministyczne od lat czerpią swą siłę z faktu niewłaściwego traktowaniu kobiet przez mężczyzn. Walka z tego typu organizacjami tak naprawdę stała się ucieczką od korzenia problemu. Wierzę, że jako mężczyźni możemy poprawić swoje notowania w oczach kochanych, pięknych i niezwykłych kobiet &ndash; naszych żon i matek oraz si&oacute;str i koleżanek. W bardzo konkretnym sensie właśnie my jesteśmy dla nich odpowiedzią od Boga. </p>
<p>	&nbsp;</p></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pastor.arka.org.pl/2010/01/05/ewangelia-wg-sw-mariana-12/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ewangelia wg św. Mariana (11)</title>
		<link>http://pastor.arka.org.pl/2010/01/02/ewangelia-wg-sw-mariana-11/</link>
		<comments>http://pastor.arka.org.pl/2010/01/02/ewangelia-wg-sw-mariana-11/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 02 Jan 2010 20:28:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marian Rassek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ewangelia wg św Mariana]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pastor.arka.org.pl/?p=240</guid>
		<description><![CDATA[

&#8222;Diabeł zna mnie bardzo dobrze i tak ma pozostać&#8221;

A odpowiadając zły duch, rzekł im: Jezusa znam i wiem kim jest Paweł, lecz wy coście za jedni? Dz.19,15
W prezencie świątecznym od moich dzieci otrzymałem płytę zespołu ToTo (Kingdom of desire). Przyznacie, że nie jesteśmy (jako rodzina) zbyt religijni. Jeden z utwor&#243;w na tej płycie jest zatytułowany [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div>
<div>
<div><font size="3">&bdquo;Diabeł zna mnie bardzo dobrze i tak ma pozostać&rdquo;</font></div>
</p></div>
<div><font color="red" size="3">A odpowiadając zły duch, rzekł im: Jezusa znam i wiem kim jest Paweł, lecz wy coście za jedni?</font> Dz.19,15</div>
<div><font size="3">W prezencie świątecznym od moich dzieci otrzymałem płytę zespołu ToTo (Kingdom of desire). Przyznacie, że nie jesteśmy (jako rodzina) zbyt religijni. Jeden z utwor&oacute;w na tej płycie jest zatytułowany <span id="more-240"></span>&bdquo;She knows the devil&rdquo;(ona zna diabła). Tekst tego utworu nie bardzo nadaje się do tłumaczenia, lecz nie o tym chcę pisać. We wspomnianym tekście muzycznym pojawiają się słowa, kt&oacute;re od dawna mnie inspirują, a mianowicie: &bdquo;And the devil knows me&rdquo;(i diabeł zna mnie).</font></div>
<div><font size="3">W historii biblijnej spotykamy się z sytuacją, kiedy siedmiu syn&oacute;w arcykapłana Scewy chce wypędzić demona z pewnego opętanego człowieka. Pr&oacute;bują w swym działaniu naśladować apostoła Pawła. Niestety, zwycięsko z tej potyczki wychodzi diabeł. Owi młodzieńcy nie byli osobami narodzonymi na nowo i nie posiadali Jezusowego autorytetu nad wrogiem. Zły duch powiedział bardzo jasno, że zna Jezusa i wie kim jest Paweł, natomiast nie wie kim są młodzi zaklinacze. Okazuje się, że diabeł zna tych, kt&oacute;rzy należą do Boga i słucha ich. Szatan bardziej boi się nas, niż nam się wydaje. Pragnę zachęcić wszystkich nawr&oacute;conych, by używali autorytetu nad demonami i nie bali się konfrontacji. Nie dajmy się okłamać &ndash; szatan nas bardzo dobrze zna i tak ma pozostać. Sprawmy, by diabeł był w ciągłej depresji. Może chodzi wok&oacute;ł jako lew ryczący i szuka kogo by pochłonąć, ale zęby ma wybite i jedynie głośno ryczy. Nie jest lwem, pr&oacute;buje go jedynie naśladować. Nie ma żadnego autorytetu nad nami, jest dokładnie na odwr&oacute;t. Dajmy się we znaki Szatanowi jak to zrobił Pan Jezus i apostoł Paweł.</font></div>
<div><font size="1">&nbsp;</font></div>
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pastor.arka.org.pl/2010/01/02/ewangelia-wg-sw-mariana-11/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

