1 Luty 2010
O gorliwości
Autor: Marian Rassek. Kategorie: Krótkie przemyślenia .
W gorliwości nie ustawając, płomienni duchem, Panu służcie Rz.12,11
Ostatnio mieliśmy zajęcia Szkoły Biblijnej (College Bible), na których poruszyliśmy temat służb pomocy. Właśnie wtedy pojawiło się pojęcie gorliwości w służbie. Podaliśmy definicję gorliwości, która bardzo mi się podoba, a mianowicie: „gorliwość to robienie, bez opieszałości rzeczy, które są do zrobienia”.
Często gorliwość w kościołach jest błędnie kojarzona z pewną nieokreśloną, aczkolwiek ważną postawą. Mówi się: bądź gorliwy, nie rezygnuj itp., itd. Ludzie nawet chcą tacy być, lecz brakuje im jednego elementu, brakuje im celu – rzeczy które są do zrobienia. Wielokrotnie nie uczy się wierzących praktycznego patrzenia na służbę. Uczy się ich "nadduchowości". Mamy potem tych niespełnionych proroków, wielkich mówców, którzy zawsze wiedzą lepiej co zrobić, ale sami nie biorą żadnej odpowiedzialności za określone elementy życia kościoła. Chrześcijanie po prostu nie wiedzą lub nie chcą wiedzieć, co jest do zrobienia w kościele. Szukają wielkich służb, zamiast zacząć od małych rzeczy, zamiast być wiernym w bardzo konkretnych zadaniach.
Paweł przestrzegał przed biernością w lokalnym kościele, uczył natomiast, abyśmy byli gorliwi w dobrych uczynkach (Tyt.2,14). Tak więc w gorliwości nie ustawając, w praktyce oznacza – robić bez zwlekania, bez opieszałości rzeczy, które są do zrobienia w kościele, są do zrobienia w służbie dla Pana.
Pragnę zachęcić wszystkich, by nie byli opieszali w działaniu. Straciliśmy już chyba zbyt dużo czasu, zwlekając i zastanawiając się, co robić, w czym służyć. Jeśli nie wiemy, co jest do zrobienia zapytajmy swojego pastora (lidera), zapytajmy lidera jakiejkolwiek służby. Nadal jest wiele spraw w twoim kościele, które czekają na realizację. Nadal jest wiele spraw, które właśnie Ty możesz rozwiązać.
Ostatnio mieliśmy zajęcia Szkoły Biblijnej (College Bible), na których poruszyliśmy temat służb pomocy. Właśnie wtedy pojawiło się pojęcie gorliwości w służbie. Podaliśmy definicję gorliwości, która bardzo mi się podoba, a mianowicie: „gorliwość to robienie, bez opieszałości rzeczy, które są do zrobienia”.
Często gorliwość w kościołach jest błędnie kojarzona z pewną nieokreśloną, aczkolwiek ważną postawą. Mówi się: bądź gorliwy, nie rezygnuj itp., itd. Ludzie nawet chcą tacy być, lecz brakuje im jednego elementu, brakuje im celu – rzeczy które są do zrobienia. Wielokrotnie nie uczy się wierzących praktycznego patrzenia na służbę. Uczy się ich "nadduchowości". Mamy potem tych niespełnionych proroków, wielkich mówców, którzy zawsze wiedzą lepiej co zrobić, ale sami nie biorą żadnej odpowiedzialności za określone elementy życia kościoła. Chrześcijanie po prostu nie wiedzą lub nie chcą wiedzieć, co jest do zrobienia w kościele. Szukają wielkich służb, zamiast zacząć od małych rzeczy, zamiast być wiernym w bardzo konkretnych zadaniach.
Paweł przestrzegał przed biernością w lokalnym kościele, uczył natomiast, abyśmy byli gorliwi w dobrych uczynkach (Tyt.2,14). Tak więc w gorliwości nie ustawając, w praktyce oznacza – robić bez zwlekania, bez opieszałości rzeczy, które są do zrobienia w kościele, są do zrobienia w służbie dla Pana.
Pragnę zachęcić wszystkich, by nie byli opieszali w działaniu. Straciliśmy już chyba zbyt dużo czasu, zwlekając i zastanawiając się, co robić, w czym służyć. Jeśli nie wiemy, co jest do zrobienia zapytajmy swojego pastora (lidera), zapytajmy lidera jakiejkolwiek służby. Nadal jest wiele spraw w twoim kościele, które czekają na realizację. Nadal jest wiele spraw, które właśnie Ty możesz rozwiązać.
Komentarze (2)
ja:
1 lut 2011 o 21:25.
AMEN!!!