14 Styczeń 2010

Chrystusowa beztroska (1)

Autor: Marian Rassek. Kategorie: Chrystusowa beztroska .

Gdy idą przez wyschłą dolinę, wydaje im się obfitująca w źródła (zmieniają ją w obfitujące źródła), jakby przez deszcz błogosławieństwami okrytą Ps.84,7
Wielu wierzących ludzi chciałoby być już w niebie. Miejsce to, zresztą słusznie, kojarzą z wytchnieniem, odpoczynkiem, „otartą łzą” oraz beztroską. Nikt generalnie nie postrzega nieba jako miejsca ciężkiej pracy i cierpień. Niestety takie pragnienia rodzą się zbyt często u chrześcijan, którzy nie radzą sobie z ziemską codziennością. Wiele rzeczy ich przytłacza. Wołają Maranatha – „Panie Jezu przyjdź”, nie dlatego, że po prostu chcą się spotkać z Panem twarzą w twarz, lecz ponieważ nie jest im łatwo żyć.
Bóg nie zaplanował dla nas wegetacji na tej ziemi. Raczej powołał, by panować i królować w życiu przez jednego Pana Jezusa (Rz.5,17). Bożym pragnieniem jest pokazać światu radosny, spełniony i silny Kościół. Całe stworzenie oczekuje zresztą objawienia Synów Bożych, a nie skapciałych wierzących. My, nawróceni stanowimy odpowiedź dla ginącego świata. Co jednak jeśli będąc na „tym ziemskim padole” sami nie radzimy sobie z codziennością? Co jeśli jako wierzący mówimy, że jest ciężko w naszym mieście, kraju? Powie ktoś: „pastorze, ale tak niewiele ludzi w ostatnich latach nawraca się do Chrystusa”. Inni powiedzą: ”Z czego tu się cieszyć? nasze kościoły są wciąż małe, a wiele społeczności nawet nie ma swojego budynku”. Zawsze odpowiadam – no i co z tego! Może wszystko wygląda jak sucha pustynia (dolina płaczu – Baka), lecz zmienimy ją w obfitujące źródła. Pismo Święte uczy nas chodzenia nie w oglądaniu, lecz w wierze. Nasi bohaterowie z Psalmu 84 podążali przez suchą dolinę, ale ta wydawała im się obfitująca. Właśnie od tego musimy zacząć, by zmienić oblicze naszej ziemi. Izraelici ze wspomnianej historii nie patrzyli na okoliczności w sposób ludzki. Nie widzieli jedynie piasku i skwaru piekącego słońca. Oni spoglądali na wszystko w oparciu o Boże obietnice; patrzyli na rzeczy, na fakty duchowo.
Pamiętam kiedy byłem w Izraelu mogłem przejeżdżać przez pustynie Negew, która stanowi 40% części terytorium Izraela. Ku mojemu zdziwieniu mogłem tam dostrzec (w wielu miejscach) nie piasek, ale piękne gaje. Żydzi od wielu lat nawadniają coraz większe obszary wspomnianej pustyni i ją uprawiają. Jak jednak to wszystko się zaczęło? Po prostu, ktoś wcześniej zobaczył oczami wiary pustynię, która rodzi wspaniałe owoce. Nadmienić należy, że w tym samym czasie zupełnie inaczej wygląda sytuacja w wielu krajach arabskich. Jadąc, na przykład, przez Jordanię nie zobaczyłem nic więcej na jordańskiej pustyni jak tylko piasek.
Zachęcam każdego, by nie wołał zmęczonym głosem Maranatha, lecz wierzył w Boże obietnice dla polskiej ziemi. Kiedy podróżuję po kraju i głoszę w różnych Kościołach, cały czas wydają mi się potężne i wielkie. Moi bracia obfitują we wszystko, co jest potrzebne do życia i pobożności. Mam wrażenie, że Duch Boży porusza się wszędzie bez ograniczeń. W oparciu o taką wizję pracuję, by urzeczywistnić Boże marzenie. Bóg chce bowiem, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy.

Zostaw komentarz

Browse

Kalendarz

Styczeń 2010
P W Ś C P S N
« gru   lut »
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

Kategorie

Linki