5 Styczeń 2010

Ewangelia wg św. Mariana (12)

Autor: Marian Rassek. Kategorie: Ewangelia wg św Mariana .

„Za silną kobietą stoi silny (nie siny) mężczyzna”

Mąż jej jest w bramach szanowany P.Sal.31,23
Jej mąż sławi ją P.Sal.31,28

Kiedykolwiek weźmiemy do ręki literaturę dot. tematyki małżeństwa przeczytamy słynne zdanie: „za silnym mężczyzną stoi silna kobieta”. Maksyma ta, ni mniej ni więcej, oznacza: jeśli mężczyzna odnosi sukces, na pewno miała w nim udział jego żona. Brzmi poprawnie i ciekawie, ale chciałbym zaproponować całkiem odwrotną sugestię, a mianowicie, że „za silną kobietą stoi silny mężczyzna”. Już widzę reakcję wielu środowisk, które nie zgodzą się z takim rozumowaniem (tych męskich szowinistów). Kiedy jednak przyjrzymy się uważniej Słowu Bożemu okaże się, iż takie podejście jest biblijne.

Według mnie: jak papier lakmusowy zaświadcza o rodzaju roztworu chemicznego, tak stan (duchowy, psychiczny i fizyczny) żony odzwierciedla stan (duchowy, psychiczny i fizyczny) męża. W Przypowieściach Salomona czytamy, że szanowani, sławni i wpływowi mężczyźni mają bogobojne, dzielne i „dziarskie” żony. Ich kobiety potrafią radzić sobie w życiu, prowadzą biznesy, zarządzają perfekcyjnie domem. Synowie i mężowie chwalą je, bynajmniej nie dlatego, że muszą, ale ponieważ mają bardzo wiele powodów. Niestety, fakty codziennego życia raczej przeczą temu, co mówi Biblia. Nawrócone niewiasty, nazbyt często, są nieszczęśliwe w małżeństwach; nie realizują swoich marzeń i powołań. Kluczem dającym odpowiedź na taki stan rzeczy są „kochający mężowie”. Nie mam zamiaru nikogo potępiać. Uważam jednak, że wierzącym facetom przyda się odrobina prawdy. Odkryłem mianowicie, iż naszym kobietom brakuje warunków do wzrostu. Mężczyźni raczej oczekują pomocy ze strony żon, niż myślą jak im pomóc być szczęśliwymi – spełnionymi. Większość facetów nawet nie wpadnie na to, by spytać czego ich kochane dziewczyny pragną, a co dopiero pomóc im w ich własnym wzroście. Sądzę, że żony są naprawdę dobrą inwestycją w drodze do sukcesu mężów. Kochać żony miłością bezwarunkową jak Chrystus umiłował kościół – to jest nasze zadanie, Panowie. Im szybciej wzrasta twoja ukochana, tym lepiej o nią zadbałeś. Jezus zrobił tak wiele, by nam się powiodło. Zrezygnował ze swojej boskości, pozycji, czy przywilejów dla naszego ratunku, dla naszego zbawienia, dla naszego szczęścia. Czy nie w podobny sposób mężowie winni pokochać swe żony. Panowie weźmy pełną odpowiedzialność za szczęście naszych Pań. Chwalmy je, czcijmy, oddajmy swoje życie dla nich, a na pewno udowodnimy, że jesteśmy prawdziwymi mężczyznami. Tylko szczęśliwa żona pokazuje wielkość jej męża. Kiedy masz spełnioną i rozpromienioną żonę będziesz sławiony w bramach. Taki widok niestety nadal jest rzadki, więc kiedy zaistnieje, tym bardziej budzi pochwałę dla męża.

Ruchy feministyczne od lat czerpią swą siłę z faktu niewłaściwego traktowaniu kobiet przez mężczyzn. Walka z tego typu organizacjami tak naprawdę stała się ucieczką od korzenia problemu. Wierzę, że jako mężczyźni możemy poprawić swoje notowania w oczach kochanych, pięknych i niezwykłych kobiet – naszych żon i matek oraz sióstr i koleżanek. W bardzo konkretnym sensie właśnie my jesteśmy dla nich odpowiedzią od Boga.

 

Zostaw komentarz

Browse

Kalendarz

Styczeń 2010
P W Ś C P S N
« gru   lut »
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

Kategorie

Linki